Miesiąc pełen wrażeń :)

Czerwiec rozpieścił Nas słońcem i ciepłem …  Przyjemnie spędziliśmy ten czas.  Z racji pięknej pogody nadal spędzamy dużo czasu w Naszym przydomowym ogrodzie, pełnym zieleni i kwiatów. Zdecydowanie lubimy spędzać tam wolne chwile 🙂 Dodatkowo dni mamy wypełnione najróżniejszymi aktywnościami, a dziej się wiele! Nadal bardzo lubimy zajęcia sportowe – szczególnie zawody. Ach, ten dreszczyk emocji związany z rywalizacją 😉 Ćwiczyliśmy także Naszą pamięć poprzez różne treningi pamięci. Mieliśmy te okazje zgrać w bingo ! To dopiero zabawa 🙂

Chętnie bierzemy też udział we wspólnych śpiewach przy akompaniamencie akordeonu. Muzyka jest dla Nas bardzo ważna … Przywołuje tyle pięknych wspomnień oraz pobudza emocje. Dlatego tym bardziej cieszymy się, że mała reprezentacja Naszego Domu mogła wziąć udział w pięknym koncercie w Filharmonii pt. „Żywioły”. Wychodząc z koncertu wiedzieliśmy jedno – na pewno jeszcze się wybierzemy do Szczecińskiej Filharmonii.

Najbardziej jednak wyczekiwanym momentem był pierwszy grill tego roku. Nasza prywatna inauguracja lata minęła w cudownych nastrojach. Zapachy pieczonych na grillu kiełbasek, muzyka i pyszne jedzenie .. Czegóż można chcieć więcej? 🙂

 

CZERWCOWE AKTYWNOŚCI

W maju chłód, w czerwcu żar z nieba…to nas nie odstrasza, choć jesteśmy bardziej ostrożni niż wcześniej. Dostosowujemy naszą aktywność do warunków atmosferycznych i naszych możliwości, nie szalejemy jeszcze, ale też nie zwalniamy tempa. Jeśli wyjeżdżamy na wycieczkę to wybieramy zacienione miejsca, ubieramy się lekko i chronimy się przed słońcem. Tak było podczas naszego inauguracyjnego tegoroczne lato GRiLLa 😉 Dużo ruchu, smaczne jedzenie, leśna atmosfera i mnóstwo pozytywnej energii. Odwiedziliśmy również naszą nową lokalną atrakcję, fontannę przy remontowanym Muzeum Techniki i Transportu. Fontanna nie jest zwyczajna, dlatego warto było ją zobaczyć, a przy okazji przespacerowaliśmy się po pobliskim parku. 1 czerwca odwiedziliśmy dzieci z przedszkola  „Tulinkowo”, a okazją był oczywiście Dzień Dziecka, przekazaliśmy na ręce maluchów nasze ręce tzn. pracę wykonaną na zasadzie odbitych dłoni naszych Podopiecznych oraz słodycze. Czas spędzony w plenerze jest zawsze przyjemny, a czas spędzony w Ośrodku nigdy nie jest nudny. Na nasze dobre nastroje niewątpliwie duży wpływ ma muzyka, której u nas jest mnóóóstwo. Mamy Leszka, który kilka razy w tygodniu przygrywa nam do starych szlagierów, prowadzi ciekawe zajęcia, sprawiając, że przypominają się nam nasze lata naszej młodości i dorosłości. Jeśli nie śpiewamy i tańczymy to bierzemy udział w zajęciach arteterapii, filmoterapii, biblioterapii czy wielu innych równie interesujących. Należy także wspomnieć, że nasze dwie Podopieczne: Pani Zuzanna i Pani Gabriela obchodziły w czerwcu swoje urodziny…no, i mieliśmy kolejne powody do zabawy 😉 Jako Ośrodek wzięliśmy również udział w akcji charytatywnej dla małej Ingi, która zbiera fundusze na leczenie, dzięki naszej aktywności znaleźliśmy się na łamach Kuriera Szczecińskiego, z czego jesteśmy bardzo dumni. Nasze serca są zawsze otwarte…

 

Polowanie na majowe słońce!

Maj postanowił poskąpić Nam słońca w tym roku ale się nie daliśmy! Każdy dzień, kiedy to tylko było możliwe, spędzaliśmy na świeżym powietrzy. Dlaczego? Ponieważ aktywność na świeżym powietrzu sprawia, że wszystkie procesy umysłowe zaczynają funkcjonować lepiej ! Dlatego dużą część aktywności fizycznej oraz umysłowej przenieśliśmy do ogrodu – odbywały się tam majowe gry i zabawy, treningi pamięci oraz gimnastyki. Mieliśmy też okazje przypomnieć sobie, że każdy z nas ma wewnętrze dziecko dzięki kolorowej chuście animacyjnej. To dopiero była zabawa! Gdy pogoda nie dopisywała również spędzaliśmy czas aktywnie. Jednego dnia Nasze Panie zrobiły tak pyszną sałatkę  makaronową, że wszystkim ślinka ciekła ! Kto wie, może kiedyś uchylą rąbka tajemnicy i powiedzą jaki jest przepis 😉 Chętnie spędzaliśmy też czas przy grach planszowych oraz wszelkiej działalności artystycznej. Dużym zainteresowaniem cieszy się też kółko dziewiarskie. Nasi Mieszkańcy mieli także okazje odwiedzić groby swoich bliskich co było dla nich bardzo ważne. Oj, szybko zleciał ten maj i wszyscy się zastanawiamy cóż przyniesie Nam to lato ? Oby jak najwięcej pięknych chwil… i słońca !

 

   

„ Wyjątkowo zimny maj”…

…ale nie u nas 😉 Choć maj nas nie rozpieszczał swoimi temperaturami to nie daliśmy za wygraną i jak tylko nadarzała się okazja wychodziliśmy w plener. Tym razem można było nas zobaczyć na szczecińskich Bulwarach, czy w lesie niedaleko Głębokiego. Ze względu na obostrzenia epidemiczne nie możemy chodzić do muzeów, ale znaleźliśmy sposób i na to! Pojechaliśmy na wystawę, która odbywała się na świeżym powietrzu. Wystawę organizowało muzeum Przełomy, w którym już nie raz bywaliśmy. Zwieńczeniem naszej wycieczki były lody i kawa w przyległej do muzeum kawiarni. W mniej sprzyjających spacerom dniach ćwiczyliśmy pamięć, refleks i uwagę 😉 Nie obyło się w maju bez rozmów na temat konstytucji 3 maja, flagi polskiej, dnia matki, czy innych ciekawych tematów. Jest naprawdę miło usłyszeć wspomnienia naszych Podopiecznych, to jak za ich młodych czasów wyglądały dane święta, jak zapatrują się na dane kwestie i jak widzą dzisiejsze realia. Miło jest również zobaczyć, jak bardzo aktywni są nasi Podopieczni, zarówno podczas pogadanek, jak i wszelkiego rodzaju zajęć ruchowych. Zajęcia gimnastyczne, ćwiczenia na matach, rozciąganie, ćwiczenia przy lub z przyrządami sprawiają Podopiecznym dużo przyjemności ale przede wszystkim sprawiają, że są dłużej w formie. Podczas zajęć z arteterapii wykonywaliśmy w tym miesiącu  m.in.: motyla z wydzieranek z kolorowego papieru, czy piękną pamiątkową pracę dla dzieci z przedszkola nr 14, którą przekażemy oczywiście 1 czerwca 😉 Oto nasz sposób na szczęśliwe życie…dużo ruchu, śmiechu, pogadanek i miłości.

 

 

Wiosenne chwile w DPS

Wiosna  przebudza zieleń w Naszym ogrodzie, a wraz z nią przebudzamy się My! Choć słonecznych i ciepłych dni nie ma jeszcze zbyt wiele, korzystamy i coraz więcej czasu spędzamy w ogrodzie, gdzie odbywają się różne aktywności. Ostatnio udało się wspólnie zagrać w kręgle oraz wróciliśmy  do rozwiązywania krzyżówek na świeżym powietrzu. Chętnie oddajemy się także spacerom alejkami wdychając zapachy kwiatów. Ach, jak pięknie pachnie bez!

Zajęcia odbywają się również w pracowniach terapii zajęciowej. Możemy tam poznać nowe techniki i tworzyć niesamowite wytwory. W jednej z pracowni zbiera się także grupa  kółka dziewiarskiego – z niecierpliwością czekamy na efekty ich pracy ! Zdecydowanie lubimy spędzać tam czas na wspólnym działaniu oraz rozmowach! 🙂

 

           

KWIETNIOWE PRZEBUDZENIE NA KRAŚKA

Niczym niedźwiedzie, wyszliśmy z naszej gawry, żeby ogłosić wszem i wobec, że jesteśmy! 😉 Tydzień w tydzień wyjeżdżamy w plener, żeby zażyć ruchu na świeżym powietrzu, wykąpać się w wiosennych promieniach słonecznych i spędzić wspólnie czas. Drzewa puszczające pąki, zieleniejące powoli krzewy i trawniki dostarczają nam ukojenia i są prawdziwą przeciwwagą dla tego niespokojnego, epidemicznego okresu. Lasy i parki to miejsca, gdzie można nas ostatnio najczęściej spotkać 😉 Ale jak nie hasamy na zewnątrz to działamy w środku…w kwietniu dyskutowaliśmy sobie m.in.: o zdrowiu, tęczy, katastrofie w Czarnobylu, piśmie świętym, omawialiśmy mniej  lub bardziej formalne święta jak np. prima aprilis, dzień ziemi, czekolady (zrobiliśmy też własną czekoladowo-owocową kompozycję), czy Międzynarodowy Dzień Kombatanta. Oczywiście najważniejsze święto kwietniowe to Wielkanoc, które już  drugi raz z rzędu obchodziliśmy w czasach epidemii, było może skromniej, ale na pewno doniośle jak zawsze. Równie dumni czuliśmy się podczas Dnia Ziemi, kiedy to postanowiliśmy dać jej odetchnąć, zbierając w naszej okolicy śmieci, które inni ludzi bezmyślnie wcześniej wyrzucili…ale to oczywiście nie jedyna nasza kwietniowa aktywność. Ruszaliśmy się w Ośrodku, jak i na zewnątrz, w lesie, w parku i na placu zabaw 😉 Nie tylko dbamy o hart ducha ale również o wygląd, nasze paznokcie po pielęgnacji wyglądały przepięknie, każdy wybrał sobie swój kolor i nic dziwnego, że po takim przyjemnym zabiegu inne zadania przychodziły nam łatwiej. Nie zabrakło łamigłówek, ćwiczeń procesów poznawczych, napisaliśmy też piękny wiosenny wiersz, bawiąc się słowem. Warto też dodać, że przybyło nam dwoje Podopiecznych: p. Marianna oraz p. Gabriela, obie Panie zostały przez nas ciepło przyjęte. Czy kwiecień mógł wyglądać piękniej? Daliśmy  z siebie 100 %, a więc w maju czeka nas równie wiele przyjemności.

Wiosna zawitała na Kraśka !

Żadna pora roku nie nastraja tak pozytywnie, jak WIOSNA. A trzeba przyznać, że w ostatnim okresie optymizm jest nam niezmiernie i w nieograniczonych ilościach potrzebny! Otworzyliśmy się właśnie po drugim lockdownie i jesteśmy bardzo szczęśliwi z tego powodu. Mamy mnóstwo energii do spożytkowania i  nie omieszkamy jej użyć do wszystkiego, co sprawi, że nasz dzień będzie aktywny i udany. Choć powrót do Ośrodka był pozytywnym wydarzeniem, to na początku musieliśmy się zmierzyć ze smutnymi wiadomościami, ponieważ w ostatnich miesiącach odeszło od nas kilka osób: p. Lilla, p. Maria Ż. i p. Kazimiera. Oczywiście, jak tylko nadarzyła się okazja, odwiedziliśmy Ich na naszym przepięknym cmentarzu, podarowując własnoręcznie zrobione wieńce. Pożegnaliśmy nasze koleżanki i wróciliśmy do naszych codziennych zajęć…a było ich mnóstwo. Liczne terapie zajęciowe, podczas których tradycyjnie wykonywaliśmy ozdoby do Ośrodka, malowaliśmy również jajka wielkanocne, ale także zadbaliśmy o nasze stare i nowe rośliny, przesadzając je i odświeżając. Prowadzone były także liczne zajęcia, mające na celu pobudzić nasze procesy poznawcze, codzienne pogadanki np. o prawach kobiet, recyklingu, życiu, teatrze itp. itd. 😉 Nie ma również dnia bez ćwiczeń i gimnastyki, zabaw, gier i muzyki. Uwielbiamy także cykliczne, cotygodniowe wycieczki plenerowe w różne szczecińskie miejsca –  a wszystko z uwzględnieniem obostrzeń, jakie panują w naszym kraju związanych z przeciwdziałaniem rozprzestrzenianiu się COVID-19.

I tak pozytywnie nastawieni czekamy na kolejny, przepiękny wiosenny miesiąc.

 

Hortikuloterapia :)

Dzisiaj odbyły się zajęcia z hortikuloterapii czyli terapia ogrodnicza 🙂 Wykorzystuje ona kontakt z przyrodą w celu poprawy samopoczucia. Dodatkowo wycisza umysł i umożliwia zebranie myśli. Relaksuje oraz pozwala przyjemnie spędzić czas.
Jest to jedna z form terapii zajęciowej, która odbywa się w Naszym Domu.
Jako, że zbliżają się święta postanowiłyśmy zasiać owies wielkanocny w szklanych słoikach – gdy wyrośnie będzie zielono ! 🙂
Dodatkowo Mieszkanki stworzyły modne obecnie ogrody w szkle. W wysokim słoju został posadzony bluszczyk, w pozostałych sukulenty. W zestawieniu z białymi kamyczkami oraz sznurkiem jutowym cieszy oko, a myśl że zostały one wykonane samodzielnie napawa dumą !
Na pewno jeszcze do tego wrócimy 😉

Terapia zajęciowa w DPS :)

Terapia zajęciowa ruszyła w Naszym Domu pełną mocą ! Codziennie odbywają się zajęcia w trzech pracowniach terapii, a z racji zbilżających się świąt Wielkanocnych jest dużo pracy. Dlatego właśnie ozdabiamy, szyjemy, wypychamy, kleimy … ale i malujemy czy po prostu rozmawiamy o problemach dnia codziennego. Mieszkańcy uczęszczając na zajęcia mają okazje rozwijać swoje zainteresowania ale i odkrywać nowe pasje. Poznają nowe metody i techniki pracy. Lecz nie tylko pracą człowiek żyje więc spora część Naszych Mieszkańców lubi spędzać czas na świeżym powietrzu (co też można podciągnąć pod terapie zajęciową ! 😀 ). Oczywiście wszystko się odbywa w reżimie sanitarnym!

 

             

Nasi Kochani Seniorzy

Pomimo tego, że Was z nami nie ma na Potulickiej to całymi dniami

myślimy o Was ciepło oraz wspominamy razem  przeżyte chwile.

W trudnych chwilach miłe wspomnienia mogą być odskocznią, dać nadzieję na lepszy czas. Kolekcjonujmy dobre chwile, doznania, przeżycia.

Niech będą naszym wzmocnieniem.

 

Chcielibyśmy przybliżyć Wam czym się zajmujemy jak nie ma Podopiecznych w Ośrodku. Pomimo, iż nasz Ośrodek od 23 października jest zamknięty dla Uczestników to nie zwalniamy tempa.                          Nasza praca polega teraz głównie za zapewnieniu naszym Seniorom pysznych, ciepłych posiłków. Pakowanie ich w jednorazowe naczynia stanowi często nie lada wyczyn J  Śniadanko, jogurt, owoc, zupa i II danie ustawione w piramidkę. Szczelnie zawiązane w jednorazówce i przygotowane do wydania. Posiłki z Dziennego Domu Pomocy Społecznej nr 1 trafiają między innymi w ręce kierowców SOKON-u, którzy pod kierownictwem p. Dariusza  Bodnara zgłosili chęć pomocy naszym Seniorom. Pozostałe wyżywienie przewożone jest przez kierowców Domu Pomocy Społecznej Domu Kombatanta i Pioniera Ziemi Szczecińskiej. Pani opiekunka jeździ z p. kierowcą, aby usprawnić wydawanie posiłków. Później p. Wiola udaje się po okolicy i dostarcza posiłki osobom, które nie mogę same udać się po odbiór pożywienia. Jest też grupa osób, które samodzielnie odbierają obiady                     z naszego Ośrodka.  Ponadto mamy pod opieką 20 osób w ramach programu „ciepły posiłek dla Seniora”. Dodatkowo przy rozwożeniu obiadów pomagają nam wolontariusze z Centrum Seniora. Jesteśmy bardzo wdzięczni za okazaną życzliwość J

Zapewnienie pysznych obiadów to jedno, zaś drugie to stały kontakt (głównie telefoniczny) z Podopiecznymi oraz ich rodzinami. Nasz Ośrodek zawsze służy pomocą czy to przy napisaniu podania, zrobieniu zakupów czy jakże ważnym w tych ciężkich czasach dobrym słowem. Mamy grupę 23 osób, które skorzystały z opcji dowozu posiłków pod same drzwi miejsca zamieszkania. Staramy się tak zorganizować transport, żeby nasi Podopieczni pozostali w domach. Wszystkie działania mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa Naszym Seniorom i zminimalizowanie ryzyka  kontaktu z potencjalnymi osobami zakażonymi COVID-19.

Trzymajmy się zdrowo i uważajmy zarówno na siebie, jak i na inne osoby.

Tęsknimy i czekamy na ten piękny moment, w którym będziemy mogli się znowu wszyscy spotkać.