SŁONECZNY SIERPIEŃ

Zazwyczaj narzekaliśmy, że nasz Ośrodek nie posiada terenu zielonego i nie możemy w ciągu dnia wyjść na zewnątrz, siedząc w czterech ścianach! Znaleźliśmy jednak plusy tego stanu rzeczy. Po pierwsze w te upalne dni chłodne cztery ściany są błogosławieństwem, po drugie mamy pretekst, żeby wyjeżdżać na wycieczki 😉

…ale zanim opuścimy Ośrodek, żeby poznawać miasto i okolice, ćwiczymy, rozciągamy się i trenujemy. To sprawia, że bez większych problemów możemy dłuuuugo spacerować i wciąż utrzymujemy dobrą kondycję fizyczną. W tym miesiącu oprócz codziennej gimnastyki przeprowadziliśmy lekkoatletyczne zawody, wytyczyliśmy trasę, start i metę i każdy Podopieczny musiał przebiec lub przejść szybkim krokiem wyznaczony odcinek, my natomiast mierzyliśmy czas 😉 Ale odbyliśmy również turniej tenisa stołowego.

Urozmaicaliśmy sobie również czas arteterapią, dekorowaniem naszego Ośrodka, układaniem puzzli, dniem SPA i różnymi rozrywkami, które ćwiczyły nasze procesy poznawcze. W międzyczasie personel Ośrodka przygotował przedstawienie teatralne z wykorzystaniem pięknych, własnoręcznie przygotowanych lalek. Bawiliśmy się świetnie, oglądając inscenizowaną historię i widząc zaangażowanie personelu w umilaniu czasu wolnego Podopiecznym.

W sierpniu odwiedziliśmy wiele miejsc charakterystycznych dla miasta Szczecin, jak Wały Chrobrego, Las Arkoński, czy Bulwary Szczecińskie. Jedząc lody i popijając kawę przypominaliśmy sobie, jak te miejsca wyglądały 10, 20, czy 30 lat temu, i doszliśmy do wniosku, że nasze miasto z każdym rokiem jest piękniejsze i stanowi wspaniałą wizytówkę naszego regionu.

Sierpień śmignął nam niczym Pendolino, zaczynamy powoli przygotowywać się na nadchodzącą jesień. Na pewno jedno u Nas się nie zmieni…

…będziemy nadal AKTYWNI!

 

 

Grillowanie !

W jaki sposób można spędzić piękny sierpniowy dzień?

Jest wiele możliwość ale najlepszą z nich jest grill w doborowym towarzystwie! Tak właśnie dzisiaj spędzili czas mieszkańcy DPS Romera. Przy pysznym jedzeniu i świetnej muzyce. Wygrzewając się na sierpniowym słońcu (chociaż pogoda trzymała nas do ostatniej chwili w niepewności!) , tocząc miłe rozmowy i wspólnie śpiewając ulubione piosenki.

Czy można chcieć czegoś więcej ?
A wszystko to, oczywiście, zgodnie z obowiązującymi restrykcjami!

WAKACYJNY LIPIEC NA KRAŚKA

Jak wszystko wokół, tak i my, funkcjonujemy według nowych zasad. Staramy się, aby te niegodności były najmniej odczuwalne przez naszych Seniorów, ale i tak nowa rzeczywistość chyba już wszystkim dała się we znaki.

W samym Ośrodku obowiązuje wiele obostrzeń m.in.: mierzymy temperaturę, dezynfekujemy ręce, co najmniej 5 razy dziennie dezynfekujemy pomieszczenie użytkowe, siedzimy od siebie z co najmniej 1,5 m odstępie – to trochę smutne, ale nadrabiamy to wszystko ciekawymi zajęciami. Jak co dzień zaczynamy od ćwiczeń i wygibasów. Trenujemy nasze ciała, rozciągamy ścięgna, rozprostowujemy kości i dotleniamy organizm. Lubimy zbierać grzyby 😉 i wkręcać żarówki ;), czyli skłaniamy się z rękoma do podłogi, żeby znowu wznieść ręce do góry. Gimnastyka jest zawsze w ciekawej formie, która ma wpłynąć z jednej strony na naszą kondycję, ale także na nasze dobre samopoczucie.

Potrzeby naszych Podopiecznych są najważniejsze, dlatego kierunki naszych wycieczek najczęściej wybierają Oni sami. Panie w lipcu poczuły potrzebę odwiedzenia naszej pięknej, szczecińskiej nekropolii, miejsce spoczynku wielu naszych bliskich, ale także odpowiednie do długich kontemplacji i spacerów.

W lipcu wyjechaliśmy na wycieczkę nad Jezioro Szmaragdowe, wybraliśmy porę, kiedy nie ma tam zbyt dużo ludzi. Posiedzieliśmy sobie nad samą wodą, rozmawialiśmy o wielu życiowych sprawach, ale i wyciszyliśmy się na tyle, żeby wprowadzić się w iście sielankowy nastrój. Spacery w ogóle to dla nas chleb powszedni, jak tylko jest sposobność to wychodzimy z Ośrodka. Spacerujemy po naszej okolicy, poznajemy różne miejsca i dajemy znać społeczności lokalnej, że JESTEŚMY!

Udało się nam również w lipcu wyjechać na wystawę plenerową, która znajdowała się na Placu Solidarności. Z zaciekawieniem oglądaliśmy na zdjęciach lody Szczecina tuż po drugiej wojnie światowej. Archiwalne zdjęcia, opatrzone stosownymi komentarzami pomogły nam się przenieść w te równie nieciekawe czasy. Zaraz po wystawie relaksowaliśmy się przy kawie w kawiarence przy Centrum Dialogu Przełomy.

Gdy jesteśmy w naszym Ośrodku prowadzimy mnóstwo ciekawych konwersacji w ramach zajęć terapeutycznych, ćwiczymy naszą pamięć, uwagę i spostrzegawczość. Wykonujemy również dekoracje, które wykorzystujemy do upiększania naszego Domu.

W lipcu również nie brakowało oficjalnych uroczystości, a mianowicie urodzin! Nasza Pani Terenia skończyła 18 lat i na tę okoliczność zaśpiewaliśmy Jej 100 lat, życzyliśmy dużo szczęścia i zdrowia oraz skosztowaliśmy słodkości przygotowanych specjalnie na tę uroczystość.

Połowa wakacji już za nami, ale nasi Seniorzy mogą być pewni, że dla nich wakacyjnych atrakcji w sierpniu nie zabraknie, oby tylko ten nieszczęsny COVID-19 się nie rozszalał.

 

Nie mogliśmy się już doczekać …

Nie mogliśmy się już doczekać ale w końcu udało się – 3 lipca oficjalnie rozpoczął się sezon grillowy ! Jedzenie było pyszne, nastroje wspaniałe. Nawet pogoda nam dopisała!

Były śpiewy, pogaduchy i ploteczki.  Zapach grillowanej kiełbaski skutecznie odpędził wszelkie złe myśli, a wspólne śpiewanie dodało energii. Dzięki temu mogliśmy sobie przypomnieć jak niewiele potrzeba by dobrze się bawić !

Już wyczekujemy kolejnego takiego spotkania

WRACAMY!!! ;)

 

To były ciężkie miesiące, bez Placówki, naszych Uczestników, bez codziennych spotkań i rutyny, do której zdążyliśmy wszyscy się przyzwyczaić. Na szczęście udało się, dostaliśmy zielone światło i 15 czerwca otworzyliśmy ponownie nasz Ośrodek. Jak zapewne w większości publicznych miejsc, także u nas, musieliśmy wprowadzić trochę zmian, tak aby zminimalizować ryzyko zakażenia tym nieszczęsnym COVID-19 ;(

Zaraz po wejściu do Ośrodka trzeba zdezynfekować ręce oraz sprawdzić temperaturę ciała. Ku naszej uciesze nikomu te niedogodności nie przeszkadzają, a wręcz przeciwnie traktujemy je jak coś naturalnego 😉

 

Podczas zajęć ze względu na dystans społeczny nie możemy zbyt blisko siebie siedzieć, ale i tak staramy się, aby zajęcia były nadal ciekawe i prowadzone w podobnej, co wcześniej formie.

 

Rozkręcamy się powoli, ale nie ulegamy też panice i bezczynności. Przeprowadzane zajęcia są dostosowywane do nowych realiów, jednak staramy się, żeby nadal aktywizowały naszych Seniorów – Ich umysły i ciała 😉

 

Nie zrezygnowaliśmy również z rozrywki i rekreacji. Dużo śpiewamy, zwłaszcza naszą ulubioną piosenkę „W zielonym gaju” 😉 oraz tańczymy i wychodzimy na zewnątrz.

 

W ciągu pierwszych piętnastu dni czerwca od otwarcia nasze dwie Seniorki miały urodziny. Tradycyjnie odśpiewaliśmy Im „STO LAT” i życzyliśmy dużo ZDROWIA. Zarówno Pani Stanisława, jak i Pani Zofia były bardzo zaskoczone niespodzianką, podobnie jak my wspaniałym poczęstunkiem.

 

 

 

Czerwiec, choć niecały, był powrotem do względnej normalności. Stęskniliśmy się za sobą, dużo rozmawialiśmy, dyskutowaliśmy o naszych doświadczeniach podczas pandemii, o zmianach, jakie nastąpiły w naszym życiu podczas naszej nieobecności. Mamy nadzieję, że w tym roku nasz Ośrodek będzie funkcjonował już bez nieprzewidzianej przerwy, bo mamy mnóstwo pomysłów, żeby urozmaicić czas naszym Seniorom!

 

Tyyyyyle dobroci i szczęścia

Tyyyyyle dobroci i szczęścia w postaci przepysznej czekolady Milka zostało przekazane przez Szczecinianki Szyją Maseczki mieszkańcom  Naszego Domu. Na widok tych pyszności człowiekowi od razu błyszczą oczy, a pod maseczką kwitnie uśmiech. To wspaniałe że są ludzie którzy wciąż chcą pomagać i wspierać innych, szczególnie w tych dziwnych czasach. Dziękujemy za ten piękny gest i życzymy dalszych sił w niesieniu dobra dla innych !

Maszyny do szycia poszły w ruch!

Cała Polska szyje maseczki. Dla wielu osób ta akcja była początkiem przygody z szyciem na maszynie. Nasz Dom też nie próżnował w tym temacie i pracownie terapii zajęciowej zmieniły się w prawie profesjonalne pracownie krawieckie! Metodą prób i błędów doszliśmy do perfekcji,  a spod naszych maszyn wyskakują coraz to piękniejsze wyroby – nie tylko maseczki ale i fartuchy ochronne. Szyjemy dla mieszkańców, pracowników i ich bliskich – bo ważne by w tych dziwnych czasach wspierać się wzajemnie!

Tyyyyyle słońca

Tyyyyyle słońca w całym mieście! Korzystamy ze wspaniałej pogody i spędzamy czas w naszym pięknym ogrodzie ale nie próżnujemy! Oprócz spacerów i wygrzewania się na słońcu (oczywiście pamiętając o bezpiecznym opalaniu! 🙂 rozwiązujemy krzyżówki, kolorujemy, gramy, nawet szlifujemy! Jest też czas na pogaduchy. Aż szkoda, że dzień mija tak szybko! 🙂